Co kupić na promocji Rossmann -55%? – obraz posta

Co kupić na promocji Rossmann -55%?

Kto nie lubi promocji? Ja uwielbiam, ale tylko wtedy, gdy podchodzę do nich z głową!

Promocja -55% w Rossmannie to już stały element w harmonogramie. Pojawia się dwa razy do roku i część osób bardzo jej oczekuje.

Sama w pierwszych edycjach tej promocji szalałam i nie do końca wychodziło mi to na dobre. Teraz zakupy planuję i kieruję się trzema zasadami: 

1. Kupuję to, co i tak bym kupiła.

Nie pakuję do koszyka wszystkiego, co wpadnie mi w ręce. Zazwyczaj po prostu uzupełniam kosmetyczne braki.

2. Kupuję to, co rzeczywiście się opłaca.

Rossmann ma bardzo zawyżone ceny. Oprócz tego stosuje nieuczciwą praktykę i niektóre ceny podnosi przed promocją. Wiele produktów po obniżce wciąż kosztuje więcej niż w drogeriach online. Warto to sprawdzać.

3. Czytam opinie przed zakupami.

Nie kupuję produktów w ciemno, by ograniczyć do minimum ryzyko trafienia na buble. To naprawdę pomaga.

Promocja w Rossmannie tym razem zaczyna się 19 kwietnia (dla Vipów od 16.04), a kończy 30.04. Aby skorzystać z rabatu, trzeba kupić minimum trzy produkty do makijażu z różnym kodem kreskowym. O ogólnych zasadach pewnie już wszystko wiesz, bo pojawiło się dużo wpisów i filmów na ten temat. W razie wątpliwości odsyłam do regulaminu: TUTAJ

Po tym przydługim wstępie przejdę do konkretów i napiszę, co tak właściwie polecam. Głównie są to produkty tańszych marek (Wibo, Lovely), bo to właśnie te najbardziej się opłaca.


1. Korektor Lovely Camouflage - Jedno z największych drogeryjnych zaskoczeń. Dobrze kryje, nie wysusza i kosztuje grosze. Zużyłam już dwa opakowania i na pewno jeszcze do niego wrócę, chociaż robię sobie na razie chwilę przerwy.

2. Puder So matte, Miss Sporty - Powtarzam to do znudzenia - uwielbiam ten puder. Wiem, że u niektórych jest bublem, ale u mnie wygląda świetnie. Wygładza delikatnie skórę, jest niewidoczny, nie wysusza i nie zapycha. Mógłby matowić na nieco dłużej, bo całego dnia nie wytrzyma, ale kilka godzin bez świecenia daje radę.

3. Rozświetlacz Lovely - Piękny rozświetlacz, chyba jeden z najpopularniejszych wśród tych tanich z drogerii. Występuję w kilku wersjach kolorystycznych (najnowsza to różowa). Sama mam srebrny, ale miałam okazję używać złotego, których spodobał mi się jeszcze bardziej. Kosztuje grosze, a potrafi zdziałać cuda na twarzy. 

4. Eveline Fiberlast – Najlepszy tusz, jaki miałam okazję testować. Używałam go w wersji złotej i srebrnej. Obie były dobre, jednak pierwsza nieco bardziej przypadła mi do gustu. Tusz przyciemnia rzęsy, unosi je i wydłuża. Nie ma problemów z osypywaniem, chociaż rzadka konsystencja z początku może sprawiać problemy przy aplikacji. 

5. Pomadka rumiankowa, Alterra – Moja ulubiona pomadka nawilżająca. Kosztuje niewiele, a świetnie radzi sobie z przesuszonymi ustami. Jeszcze nic nie sprawdziło mi się tak dobrze. 

Wiele osób używa również tej pomadki jako odżywki do brwi i rzęs. Sama nie próbowałam tej metody, ale podobno daje niezłe efekty. 

A co ja zamierzam kupić? Planuję wypróbować 5 nowych produktów.


Pomada Wibo Dark Brown - Nigdy nie miałam pomady do brwi, a ta zbiera same dobre opinie.

Fixer Powder lub Photoready Powder od Wibo - Mam ochotę wypróbować nowy puder, ale wciąż waham się, który kupić.

No more dark circles, Lovely – Nowa (ulepszona?) wersja korektora, o którym wspominam w pierwszej części wpisu. Muszę ją wypróbować!

Błyszczyk Lovely H2O - Sama się dziwię, że znalazł się tu błyszczyk, ale jakoś naszła mnie ochota na coś nowego na ustach. Maty nie do końca mi służą. Nie wiem jeszcze, jaki wybiorę kolor, bo w internecie nie ma za wielu swatchy.

Tusz Eveline - Nie mam upatrzonego konkretnego, ale chyba sięgnę po Celebrities. 

#MyChoice viva-a-viva, Wibo – Całej palety nie zamierzam kupować, ale zaintrygowały mnie te dwa kolory – musztarda i fiolet. 

Jakie są Twoje plany zakupowe w czasie tej promocji? Zamierzasz szaleć, czy niekoniecznie? 



Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Twitter Udostępnij przez Google+