10 kroków koreańskiej pielęgnacji – obraz posta

10 kroków koreańskiej pielęgnacji

Na naszym rynku z każdym miesiącem pojawia się coraz więcej koreańskich kosmetyków. Po wydaniu książki "Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho, tematem koreańskiej pielęgnacji zainteresowało się dużo osób. Od jakiegoś czasu sama wprowadzam nowe kroki do swojego porannego i wieczornego rytuału. Pozostaje pytanie, jakie to kroki?


Koreańska pielęgnacja składa się z dziesięciu punktów. Niektóre stosujemy codziennie, a inne tylko raz na jakiś czas. W mojej pielęgnacji nie zawitało jeszcze kilka rzeczy, ale z każdym miesiącem staram się to zmieniać.


1. Demakijaż i olejowanie




Dokładnie oczyszczona cera jest jednym z najważniejszych elementów pielęgnacji. To właśnie przez zanieczyszczenia na naszej skórze pojawiają się wypryski. Nie ważne, jak bardzo jest się zmęczonym po całym dniu, makijaż musi zniknąć z naszych twarzy. Czysta cera to zdrowa cera.


Przykład kosmetyków do demakijażu: Ziaja, Oliwkowy płyn dwufazowy do demakijażu ust i oczu (bardzo dobry) oraz Garnier, Płyn micelarny 3 w 1 do skóry wrażliwej (przeciętny; u mnie nie sprawdza się zbyt dobrze)


Przykład olejków: MISSHA, M Perfect BB Deep Cleansing Oil (dobrze zmywa twarz, nie nadaje się do oczu, zmywa się pod wpływem wody) oraz olej kokosowy (nadaje się do oczu, ale pozostawia tłusty film)


2. Oczyszczanie kosmetykiem na bazie wody




Samo oczyszczanie płynem do demakijażu i olejkiem nie jest wystarczające. Jeśli chcemy być pewni, że twarz będzie idealnie czysta, użyjemy kolejnego kosmetyku. Produktem na bazie wody może być żel lub pianka. Pianki spieniamy specjalnymi siateczkami albo dłońmi. Kosmetyk nakładamy na twarz i myjemy ją okrężnymi ruchami.

Przykład kosmetyku na bazie wody: Holika Holika, Black Snail Cleansing Foam (dobrze oczyszcza, ale lekko ściąga skórę)

3. Peeling




Ten krok stosuję 1-2 razy w tygodniu. Wszystko zależy od wymagań naszej skóry. Peeling oczyszcza twarz z martwego naskórka, otwiera pory, a nasza cera jest po nim gładsza. Koreanki potrafią stosować peeling nawet codziennie, ponieważ koreańskie peelingi są zdecydowanie łagodniejsze od tych, które spotykamy na naszym rynku.


Przykład peelingu: Skin79, Sweet Honey Sugar Scrub (skóra po nim jest gładka i nawilżona; najlepszy peeling jaki miałam)


4. Tonik


O tonizowaniu twarzy często się zapomina, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy jakie to ważne. Tonik uspokaja naszą cerę i przywraca jej naturalne pH (około 5,5). Używanie kosmetyków i mydeł zazwyczaj powoduje zmianę naszego pH na zasadowe, a tym samym osłabia naturalną barierę ochronną. Przywrócenie skóry do pierwotnego stanu potrafi zająć nawet osiem godzin, dlatego tonizacja jest niezmiernie ważna. 


Przykład toniku: Ziaja, Tonik ogórek (w porządku; uspokaja i lekko nawilża cerę) oraz woda różana (tonizuje, nawilża i ma przepiękny zapach; plusem jest naturalny skład)


5. Esencja


Jest to produkt nawilżający. Ja używam w tym celu żelu aloesowego, który jest absolutnym hitem wśród moich kosmetyków.


Przykład esencji: Holika Holika, Żel aloesowy (kupuj!)


6. Serum 


Nie używam żadnego serum, bo na polskim rynku nie jest tego zbyt wiele. W Korei serum używa się na określony problem (np. na przebarwienia). W koreańskich kosmetykach podoba mi się najbardziej to, że nie są one kierowane do osób ze względu na wiek, lecz właśnie ze względu na kłopot, z którym się zmagają. 


7. Maseczki w płachcie



Maseczka w płachcie jest świetnym wynalazkiem. Dzięki temu, że materiał przylega do naszej skóry, wchłania ona lepiej wszystkie składniki. W Korei takie maseczki są bardzo tanie, u nas przeciętnie kosztują 8-15 złotych za sztukę. Warto używać jej dwa lub trzy razy w tygodniu, ale niestety nie każdemu pozwoli na to budżet. Sama z tych maseczek korzystam dość rzadko. 
Warto również wykorzystać pozostałą w opakowaniu esencję i przelać ją do zakręcanego pojemniczka. 

Przykład maseczki: Holika Holika, Makgeolli Brigtening Mask Sheet 

8. Krem pod oczy


Skóra pod oczami jest bardzo cienka i potrzebuje dobrego nawilżenia, bo często może być przesuszona. O kremie warto pamiętać rano i wieczorem. 

Przykład kremu pod oczy: Ziaja, Jaśmin w kremie przeciw zmarszczkom 50+ pod oczy i na powieki (kupione z polecenia dirtymakeup, ale nie jest to niestety nic specjalnego)

9. Nawilżanie


Po kilku nawilżających krokach przyszła pora na kolejną dawkę nawilżenia. Krem na noc i na dzień jest bardzo istotnym elementem i był to jeden z pierwszych kroków, które zaczęłam stosować, gdy zainteresowałam się pielęgnacją mojej skóry. 

Przykład kremu nawilżającego: Ziaja, Naturalny krem oliwkowy do cery suchej i normalnej "Lekka formuła" (jest w porządku, tani i wydajny, ale wolę zwykłą wersję)

10. Ochrona przed słońcem. SPF

Przyznam, że sama nie do końca przekonałam się do kremów z filtrem. Używam ich tylko latem, chociaż zdaję sobie sprawę, że powinno robić się to przez cały rok. Promienie UV są jedną z ważniejszych przyczyn starzenia się skóry i to dzięki kremom z filtrem można się przed tym częściowo uchronić. 

Jeżeli zainteresował Was któryś z przedstawionych produktów, chętnie napiszę o nim więcej. A teraz przyznawać się, kto jeszcze szaleje za koreańską pielęgnacją? 



Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Twitter Udostępnij przez Google+