Moje sposoby na glinki – obraz posta

Moje sposoby na glinki

Jak radzić sobie z glinkami? Zdradzam swoje sposoby na te minerały.

O glinkach opowiadałam jakiś czas temu i wtedy też obiecałam, że do tematu jeszcze wrócę, bo jest na tyle obszerny, że warto coś jeszcze o nim opowiedzieć.

Glinki nie są odpowiednie dla każdego. U niektórych potrafią spowodować podrażnienia lub dyskomfort. Niektórym rzeczą można zaradzić, ale inne są nie do przeskoczenia. Przygodę z glinkami warto zacząć od delikatniejszej opcji, aby sprawdzić, czy skóra polubi się z tym rodzajem maseczek.

Mieszanie glinek

Zacznę od stworzenia glinki idealnej. Każda ma nieco inne właściwości, więc łączenie kilku glinek może przynieść więcej korzyści. Jedną z takich hybryd jest glinka różowa, która tak naprawdę stanowi mieszaninę glinki czerwonej i białej.

Hydrolaty


Zamiast sporządzania glinki w zwykłej wodzie, warto użyć hydrolatu, który sprawi, że skóra będzie jeszcze lepiej nawilżona i odżywiona. Przykładem może być woda różana, która ma właściwości łagodzące, więc do glinek nada się idealnie. 

Żel aloesowy


To moje ulubione rozwiązanie. Do żelu aloesowego dodaję wybraną glinkę i całość mieszam, aż do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji. Dzięki temu glinka o wiele wolniej zasycha na twarzy. Nie tworzy nieprzyjemnej skorupy, a twarz jest dodatkowo nawilżona i złagodzona dzięki właściwościom aloesu.

Olejki


Kolejny dodatek, który wzbogaci naszą glinkową maseczkę. Olejki sprawią, że konsystencja nie będzie tak sucha. Natomiast glinka zyska nowe właściwości. Najlepiej olejków używać razem z żelem aloesowym i hydrolatem, wtedy otrzymamy prawdziwą odżywczą bombę dla skóry. 

Mgiełka/tonik/woda termalna


W przypadku glinek nie powinniśmy doprowadzać do sytuacji, w której maseczka całkowicie nam zastygnie. Aby temu zapobiec, warto pod ręką mieć jakiś środek w aerozolu, którym co jakiś czas pryskamy obficie twarz. Możemy użyć zwyczajnej wody, hydrolatów, mgiełek czy po prostu toniku. 

Zmywanie

Na początek warto obficie polać twarz wodą. Potem zawsze sięgam po celulozową gąbeczkę, która bez problemu ściągnie nadmiar maseczki. Zrobi to delikatnie i dokładnie, a przy tym szybko, aby zaoszczędzić jak najwięcej czasu.

Po maseczce

Gdy glinka już zmyta, musimy pamiętać o dwóch rzeczach. Tonizacji twarzy, aby przywrócić jej naturalne pH i nawilżeniu. Po takiej maseczce nasza skóra będzie jeszcze chętniej chłonąć dobroczynne składniki. 

Jeśli chodzi o stosowanie glinek, to byłyby wszystkie moje metody. Jestem ciekawa, czy stosujesz może jakieś inne sposoby? 



Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Twitter Udostępnij przez Google+