Tonizowanie twarzy

To, że demakijaż to podstawa pielęgnacji, powtarzałam wielokrotnie. Dzisiaj kolejny krok, który należy zaliczyć do tej podstawy, a chodzi o tonizowanie twarzy. 

W momencie, gdy zaczęłam używać toników, stan mojej cery uległ znacznej poprawie, dlatego zachęcam każdego, aby nie zapominał o tym niepozornym produkcie, który potrafi zdziałać wiele dobrego.  

Rola toniku

Zacznę od najważniejszego, czyli funkcji, jaką pełni tonik. Sprawa jest prosta: tonik przywraca skórze odpowiednie pH. A czym to pH tak właściwie jest? Współczynnik pH oznacza kwasowość i zasadowość substancji. Nasza skóra charakteryzuje się pH kwaśnym (około 5-5,5). Jeśli występują zaburzenia w poziomie kwasowości, nasza twarz staje się świetnym miejscem do rozwoju bakterii. W konsekwencji będą pojawiać się niedoskonałości i przesuszenia. A tego chyba każdy chce uniknąć.
Toniki mogą również pełnić dodatkowe funkcje. Wszystko zależy od rodzaju produktu, z jakim mamy do czynienia. Na rynku znajdziemy wiele toników nawilżających czy rozjaśniających przebarwienia. Toniki koją skórę oraz pozbywają się uczucia ściągnięcia. Warto używać tego produkt za każdym razem, gdy umyjemy twarz lub zmyjemy maseczkę. Można stosować go również w ciągu dnia jako mgiełkę odświeżającą. 

Dlaczego nasza skóra zmienia pH? 

Przez cały dzień na naszą skórę działa wiele czynników zewnętrznych, dlatego jej pH może ulegać zmianie i stawać się bardziej zasadowe. Zwyczajna woda (pH = 7) zmienia odczyn naszej skóry, a środki czyszczące (najczęściej zasadowe) robią to w jeszcze większym stopniu. To właśnie najczęściej podczas oczyszczania skóry, pozbawiamy jej bariery ochronnej i dlatego trzeba od razu ją przywracać. Wiesz, że po umyciu twarzy środkiem zasadowym, musi minąć aż osiem godzin, aby wszystko wróciło do normy?! To tak, jakbyśmy zostawili skórę na całą noc bez żadnej ochrony. Naprawdę nie warto. 

Co może być tonikiem? 

Najczęściej używamy gotowych toników, które znajdziemy na sklepowych półkach. Warto jednak czytać ich składy i upewnić się, że nie zawierają alkoholu, który potrafi skórę wysuszać i dodatkowo podrażniać. Niektóre płyny micelarne sprawdzą się w tej roli. Można również używać hydrolatów (np. woda różana) lub stworzyć własny tonik (np. woda destylowana oraz kwas kojowy).
Aktualnie mamy wielki wybór, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

A teraz przyznawać się, czy jest ktoś, kto nie używa toniku? A może dawniej zdarzał Ci się ten błąd?