Trochę językowo o kosmetyce

Purystka językowa ze mnie żadna. Popełniam mnóstwo błędów. Moje przecinki często wołają o pomstę do nieba. Hipokryzja level master... Czy ja właśnie użyłam zapożyczenia?

Dzisiaj przychodzę z czymś nietypowym. Niby temat urodowy, ale nie jest to żadna recenzja. Chciałabym napisać parę słów na temat kosmetyków w języku polskim. Potraktuj to jako ciekawostkę, mam nadzieję, że dowiesz się chociaż jednej nowej rzeczy.

Dziewczyny lubią brąz... a może bronz?

Temat brązerów i bronzerów wciąż wywołuje sporo dyskusji. Sprawa jest jednak prosta, obie formy są poprawne. Wyraz ten jest zapożyczeniem, więc pierwotnie występował jako „bronzer”, ale z czasem zaczął ewoluować. „Brązer” brzmi zdecydowanie bardziej polsko i jest zgodny z zasadami naszej gramatyki (pochodzi od słowa brąz).
Najważniejsze jest to, aby stosować daną formę konsekwentnie. W języku mówionym osobiście odpowiada mi każda forma, ale pisać wolę tę zapożyczoną, która wygląda jakoś łagodniej. Ciekawa jestem, jakiej formy Ty używasz. 

Poproszę pół kilo sera

Serum obok sera raczej nie stało, chociaż znając koreańskie firmy kosmetyczne, nie zdziwiłabym się, gdyby już istniało jakieś na bazie cheddara.
Z liczbą pojedynczą sprawa jest prosta, wyraz się nie odmienia. Schody zaczynają się, gdy mamy do czynienia z liczbą mnogą. Tutaj są dwie opcje. Możemy wyrazu nie odmieniać (aby nie przypominał sera) albo zastosować odmianę taką jak w przypadku słowa „muzeum”. Będzie to wyglądać następująco:

Mianownik: sera
Dopełniacz: serów
Celownik: serom
Biernik: sera
Narzędnik: serami
Miejscownik: serach
Wołacz: sera

Kość jarzmowa

Kto słyszał o kościach policzkowych? Ja wiele razy, a tak naprawdę coś takiego nie istnieje. A przynajmniej w języku polskim. Błędne nazywanie kości jarzmowych jest spowodowane tym, że po angielsku nazywają się one „cheekbones”. Wyraz ten jest jednak na tyle popularny, że nie będę zaskoczona, gdy w końcu wejdzie do naszego słownika na stałe. 

Pachniemy, ale czym?

Kolejne słowo, którego często jest źle odmieniane, to perfumy. Wyraz ten aktualnie występuję tylko w liczbie mnogiej, a jego odmiana wygląda tak:

Mianownik: perfumy
Dopełniacz: perfum
Celownik: perfumom
Biernik: perfumy
Narzędnik: perfumami
Miejscownik: perfumach
Wołacz: perfumy

Skąd jednak wzięły się formy „ten perfum” i „ta perfuma”? O pierwszej nie mogę nic niestety powiedzieć (jest to po prostu błąd), ale druga była dawniej normalnie używana i traktowana jako poprawna. Dopiero z czasem zanikła i perfumy przestały posiadać liczbę pojedynczą. 

Pory

Na wykładach z kosmetologii wielokrotnie zostało podkreślone to, że nie ma czegoś takiego jak pory w skórze. Specjalistycznie nazywają się one ujściami mieszków włosowych i kazano nam stosować właśnie tę nazwę. „Pory” są jednak stosowane potocznie i nie spotkałam się z tym, aby ktoś uznawał je za błąd. Tę nazwę używamy zdecydowanie częściej i dzięki niej wszyscy wiedzą, o co chodzi, a to w komunikacji jest najważniejsze. 

Tego typu wyrazów jest o wiele więcej, ale na razie zostawiam Cię z tą piątką. Jeżeli Ci się podobało, chętnie napiszę za jakiś czas drugą część.