Zakupy odzieżowe

Pierwszy mini-haul ubraniowy na blogu! 

Nowe ubrania kupuję dosyć rzadko. Najczęściej wymienianą częścią mojej garderoby są zdecydowanie buty, które niszczę w zastraszającym tempie. Resztę rzeczy nabywam od czasu do czasu, a jak już to robię, zazwyczaj korzystam z promocji. Dzisiaj chciałabym pokazać kilka rzeczy, które ostatnio zagościły w mojej szafie. Może akurat przypadnie Wam coś do gustu i zdążycie jeszcze na zakupy. 

Wszystkie ubrania, które dzisiaj pokażę, pochodzą z dwóch sklepów: New Yorker i Sinsay. Są to dość popularne sieciówki, które mają tanie i ładne ubrania, dlatego właśnie do nich zaglądam. 

1. New Yorker, bluzka  z nadrukiem; rozmiar XS (cena początkowa: 24,95; na przecenie: 12,95) –  Czasem mam wrażenie, że powoli staję się taka, jak ten kot, bo korzystanie z instagrama bardzo polubiłam. 


2. New Yorker, spódnica; rozmiar S (cena: 24,95) – Ołówkowa spódnica kojarzyła mi się raczej z powagą, ale ten przeuroczy nadruk sprawia, że jest idealna na co dzień. Ciekawostką może być to, że rozmiar S i M nie różniły się w pasie, ale... M-ka była krótsza, co trochę mnie zaskoczyło. 


3. Sinsay, kombinezon na ramiączkach; rozmiar S (cena początkowa: 39,99;  na przecenie: 29.99) - Chciałam kombinezon na lato, dlatego kupiłam sobie aż dwa.


4. Sinsay, kombinezon w kwiaty; rozmiar XS (cena początkowa: 59.99; na przecenie: 19,99) – Z tego zakupu jestem chyba najbardziej zadowolona. 


Wpadło Wam coś w oko?