Kosmetyczni ulubieńcy czerwca

Czy tylko mi czerwiec minął tak szybko? Zapraszam na kolejnych ulubieńców. 

Dzisiaj krótko o paru kosmetykach, które polubiłam w ostatnich tygodniach. 


1. Nacomi, arganowy krem pod oczy

Tego kremu używam tylko na noc. Na początku nie do końca mnie zachwycił. Jednak dałam mu jeszcze szansę. W momencie, gdy zaczęłam nakładać nieco grubszą warstwę, radził sobie z nawilżeniem cienkiej skóry pod oczami. Szybko się wchłania, więc można jego niewielką ilość stosować nawet pod makijaż, choć ja do tego celu używam innych kremów. Myślę, że warto go wypróbować. 

2. Miya, kokosowy krem do twarzy

O tych kremach słyszałam wielokrotnie, więc w końcu skusiłam się na jeden. Wersja kokosowa ma cudowny zapach, który utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. Krem jest lekki i wchłania się ekspresowo, więc będzie idealny pod makijaż. Nawilżenie jest wyczuwalne, a do tego skóra staje się nieco napięta. Produkt jest również wydajny, ponieważ wystarczy jego niewielka ilość, aby pokryć cała twarz. Chętnie wypróbuję również inne wersje. 


3. Makeup Revolution, paletka Chocolate and Peaches

Paletę mam od niedawna i nie zdążyłam użyć jej zbyt wiele razy, ale polubiłam ją od pierwszego muśnięcia pędzlem. Nie jest to idealna paletka, bo zmieniłabym w niej parę rzeczy, ale jestem zadowolona z pigmentacji, w dobrej cenie otrzymałam dobry produkt. Więcej na pewno napiszę o tym produkcie za kilka tygodni. 

4. Bielenda, odżywka do paznokci "płynne złoto"

Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że paznokcie stały się mocniejsze. Odżywka utwardza płytkę i pozbywa się problemu rozwarstwiania. Można stosować ją jako bazę pod lakier, jednak sama również wygląda bardzo estetycznie. Nabłyszcza paznokieć i zawiera drobne, złote drobinki, które ładnie połyskują. Trwałość ma standardową, utrzymuje się kilka dni.

To by było na tyle!