Miesięcznik: Podsumowanie maja

Bloga założyłam z myślą poruszania na nim różnych tematów, ale na początku skupiłam się na kosmetykach. Powoli chciałabym wprowadzać wpisy z innych kategorii, dlatego pomyślałam, że ciekawie będzie tworzyć podsumowania miesiąca, w których powiem trochę więcej o sobie. Nie wiem, czy spodoba się Wam taka forma, ale zawsze warto spróbować. 


BLOG ǀ SOCIAL MEDIA


W minionym miesiącu na blogu pojawiło się tylko dziewięć wpisów. Moje minimum to dziesięć, więc jestem nieco zawiedziona. Przez najbliższe dwa tygodnie również będę pojawiać się rzadko, bo nadchodzi sesja, ale później wrócę ze zdwojoną siłą. 

Jeżeli chodzi o social media, na instagramie jest już Was sporo ponad dwieście! Bardzo mnie to cieszy, a liczba obserwatorów wciąż rośnie. O wiele gorzej ma się sprawa z fanpagem, ale muszę przyznać, że tam jestem zdecydowanie mniej aktywna i głównie zamieszczam linki do wpisów. Chyba czas to zmienić.


KSIĄŻKA ǀ SERIAL




Na książki mam zdecydowanie za mało czasu. Aktualnie czytam tylko w tramwaju, gdy jadę na uczelnię (i to też nie zawsze, bo czasem niestety wygrywają notatki z biochemii). Mimo to udało mi się przeczytać dwie pozycję (a raczej półtorej). Pierwsza to "Płonący Dom" Jaya Ingrama, opowiadająca bardzo przystępnym językiem o mózgu i jego zaburzeniach. Dowiemy się z niej m.in. o jednostronnej nieuwadze, prozopagnozji, pamięci i snach. Książka ma już swoje lata, a nauka się rozwinęła, więc część informacji może być rozbieżna z aktualnymi, jednak mimo to warto się z nią zapoznać. Spodoba się nawet osobom, które nie przepadają za literaturą popularnonaukową. 

Drugą pozycją jest "Ostatnie życzenie" Andrzeja Sapkowskiego. Ten zbiór opowiadań to moje pierwsze spotkanie z Wiedźminem i z pewnością mogę zaliczyć je do udanych. Każda z historii miała w sobie coś ciekawego. Książkę czyta się szybko i miło spędziłam przy niej czas. Aktualnie planuję przeczytać całą sagę. 


Z książek przejdziemy do serialu. Jakiś czas temu udało mi się obejrzeć "13 reasons why". Jest to produkcja Netflixa, opowiadająca o dziewczynie, która popełniła samobójstwo. Wcześniej jednak nagrała trzynaście kaset, w których mówi, dlaczego to zrobiła. Czytałam o tym serialu wiele dobrego, więc byłam gotowa na coś naprawdę ciekawego. Natomiast po seansie mam mieszane uczucia. Główna bohaterka nie do końca dała się polubić. Widzi problem w każdym, tylko nie w sobie. Z początku również powody wydawały mi się być dziwne i robione na siłę (bo w końcu sezon musi mieć trzynaście odcinków), dopiero ostatnie rzeczywiście mogły zaskoczyć. Ogólnie serial był takim średniakiem. Osobiście zmieniłabym w nim parę rzeczy. Ponoć ma powstać drugi sezon, ale nie jestem pewna czy to konieczne. 


MUZYKA


A na koniec pozostawię Was z dwoma utworami, których ostatnio słuchałam naprawdę często. Nigdy nie pomyślałabym, że będę słuchać Harry'ego z One Direction, ale w karierze solowej naprawdę daje radę.



To by było na tyle. Trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że dotrwaliście do końca!