Szampon Alterra - czy granat mnie zauroczył?

Szampon wśród moich kosmetyków to tak samo oczywista rzecz, jak pasta do zębów czy żel pod prysznic – zawsze muszą być u mnie na półce. Jak spisał się produkt z Alterry?  

O szamponach prawie nie piszę, bo od lat używam wciąż tego samego. Skoro jednak natrafiła się okazja i ostatnio kupiłam granatowy szampon Alterra, wypadałoby o nim wspomnieć.  

Zacznę od tego, że choruję na ŁZS. Mimo to ciągle stosuję szampon z Biedronki, który ma w składzie SLES (O moim podejściu do SLS pisałam w oddzielnym wpisie i zachęcam Cię do jego przeczytania). Dlaczego akurat ten szampon? Dlatego, że nie robi mi krzywdy. Dobrze domywa głowę, skóra mnie po nim nie swędzi, a włosy łatwo się rozczesują. Miałam jednak chęć na coś więcej, więc postanowiłam na chwilę zdradzić mój stały produkt.  


Kwestie techniczne – cena, opakowanie, zapach, konsystencja

Kosmetyk dostaniemy w każdym Rossmannie i za 200 ml zapłacimy 8 złotych. Butelka jest poręczna i zgrabna. Szata graficzna prezentuje się estetycznie.
Szampon ma dość gęstą konsystencję, co dla mnie jest plusem, bo preferuję właśnie takie produkty.  Zapach delikatny, nieco owocowy z czymś gorzko-kwaskowatym. Nie każdemu się spodoba, jednak nie utrzymuje się na włosach, więc nie powinien stanowić przeszkody w użyciu. 

Skład

Szampon Alterra jest produktem naturalnym. Jednak ta jego naturalność nie oznacza, że będzie odpowiedni dla każdego. W swoim składzie ma SCS - Sodium Coco Sulfate. Czym jest ten składnik? Zamiennikiem SLS, a dokładniej jego delikatniejszą i naturalną wersją. Jeśli nie używasz SLS, radzę unikać również SCS. Jeśli jednak nie szkodzi Ci ten pierwszy, ten tym bardziej nie zrobi Ci krzywdy.  

Działanie 

Produkt zazwyczaj dobrze domywa głowę, jednak warto zastosować podwójne mycie, aby mieć pewność, że włosy będą wyglądać czysto i świeżo. 
Po pierwszym użyciu zauważyłam, że rozczesywanie włosów stało się o wiele trudniejsze niż na co dzień. Takie samo wrażenie odniosła moja mama. Przy regularnym stosowaniu splątanie nieco się zmniejszyło, chociaż może to kwestia przyzwyczajenia do rozczesywania.
Oprócz tego włosy nieco się puszą. Sama mam je zazwyczaj oklapłe, więc nie jest to duża wada, ale nie każdy będzie zachwycony tym dodatkowym efektem. 

Spotkanie z szamponem Alterra nie do końca się udało. Powrotów nie będzie. Najbardziej zaskoczona jestem tym, jak wiele pozytywnych opinii ma ten szampon. Dookoła słyszę same zachwyty, a dla mnie jest to przeciętny produkt i do wybitności wiele mu brakuje. 

Znasz ten szampon? A może masz jakiś inny do polecenia?