Moja kolekcja pomadek

Dzisiejszy wpis będzie dość długi, ponieważ postanowiłam pokazać Ci moją aktualną kolekcję pomadek. Jakiś czas temu robiłam zestawienie balsamów nawilżających, więc teraz przyszła pora na kosmetyki kolorowe.

Nie pytaj, co mną kierowało podczas robienia zdjęć, bo panuje tutaj chaos. Dopiero później zdałam sobie sprawę, że mogłam to poukładać, chociażby firmami.



1. LipDefinePencil (3), Wibo

Czerwona konturówka, wpadająca w nieco chłodniejsze/neutralne tony. Wydajna i tania.

2. Lipliner (06 Satin Mauve), essence

Matowa konturówka w kolorze przybrudzonego różu. Dobrze spisuje się również na całych ustach, jest dość trwała. Minus to trudność w temperowaniu, jednak za taką cenę warto dać jej szansę.

3. Crayon levres mini Lip liner to go (03 Classic Red), Sephora

Czerwona konturówka, cieplejszy kolor od tej z Wibo.


4. Matte Lipstick Crayon (10) , Golden Rose

Delikatnie przybrudzony róż, idealny na co dzień. Utrzymuje się około 4 godziny, ładnie się zjada i nie wysusza ust. 

5. Matte Lipstick Crayon (15) , Golden Rose

Ta sama seria, co wyżej, ale tej pomadki akurat nie lubię. Matowa pomadka w kredce o kolorze nude. Kupiona bez sprawdzenia testera (nie było go na stoisku), co było dużym błędem, bo kolor jest tragiczny. U mnie wygląda jak korektor i jest bublem.

6. Color Wear (1), Lovely

Do tej pomadki mam sentyment. Była to moja pierwsza czerwień, miałam ją nawet na swojej studniówce. Ładny kolor, niezła trwałość jak za tę cenę. Dawno jej nie używałam, ale bardzo ją lubiłam.


7. Million Dollar Lips (4), Wibo

Słynna seria pomadek z Wibo. Ładna czerwień, ale nieco brzydko się zjada. 

8. Million Dollar Lips (1), Wibo

Długo na nią polowałam, ten kolor zawsze był wyprzedany. Najpierw byłam z niej zadowolona, ale poznałam lepsze pomadki, więc teraz uważam, że jest po prostu w porządku. Aktualnie za bardzo wysusza mi usta.

9. Cream lip stain (01 Always Red), Sephora

Mam ją od niedawna, ale jestem zachwycona od pierwszego użycia. Śliczny kolor, komfort noszenia i dobra trwałość. Niedługo napiszę o niej więcej.


10. Long Lasting Gloss Glide (56G), Manhattan

Kolor wydaje się intensywny, ale na ustach jest niewidoczny. Nie lubię błyszczyków, ten nie ma w sobie nic nadzwyczajnego.

11. Tasty Lips (51G), Manhattan

Mogłabym skopiować to, co napisałam powyżej.

12. Lipgloss (Elegant), moov

Jeśli już sięgam po błyszczyk, to właśnie po ten. Nie zlepia nieprzyjemnie ust i mam wrażenie, że nieco je nawilża.

13. Lip Lacquer (101 Riverside Romance), NYC

Nie wygląda na ustach zbyt dobrze. Przypomina nieco błyszczyk. Nie polecam.

14. Smooch Proof Liquid Lip Stain, NYC

Kupiłam dla koloru. Kryje nierównomiernie, ma dziwny zapach i smak, który nieco przeszkadza. Jedyny plus to fakt, że nie jest wyczuwalny na ustach, nie wysusza ich.


15. Pro Lipstick (105), Freedom Makeup

Dużo dobrego się o niej naczytałam, a mnie bardzo zawiodła. Ma zerową pigmentację i tyle w temacie.

16. Perfect Color Lipstick (013), Miss Sporty

Marka Miss Sporty czasem potrafi mnie zaskoczyć. Tak było z ich pudrem transparentnym i tą kremową pomadką. Ładny kolor i krycie, a trwałość typowa jak dla kremowych pomadek. Swego czasu używałam jej codziennie.

17. Perfect Color Lipstick (038), Miss Sporty

Barbie róż to nie mój kolor, więc pomadka leży zapomniana.

18. Perfect Color Lipstick (211), Miss Sporty

W pomarańczach też nie czuję się najlepiej.

19. Color Last (200), Astor

Kolejna pomarańczka. Była dorzucona jako gratis. Próbowałam się z nią polubić, ale nie przekonała mnie do siebie.



20. Perfect Creamy & Care (10A), Manhattan

Pigmentacja zerowa, do pomadek z Manhattanu już nie wrócę.

21. Glossy Temptation (1), Wibo
Kupił

Kupiłam ją przez przypadek, ponieważ w drogerii źle zostały oznaczone testery. Ogólnie przyjemna i delikatna pomadka, ale niekoniecznie musiałam ją poznawać.

22. Perfect Creamy & Care (25F), Manhattan

Kolor ładny, ale krycie nierównomierne. Słaba pigmentacja i trwałość.


23. Expert Last Lip Color (404), NYC

Przepiękny kolor, ale chemiczny smak i zapach nie pozwalają jej używać. Szkoda.

24. Perfect Color Lipstick (036), Miss Sporty

Druga pomadka z Miss Sporty, którą dawniej uwielbiałam. Zużyłam ją prawie do końca. Po kilku godzinach noszenia bledła, ale dalej wyglądała dobrze.

25. Creamy Color (04), Wibo

Kremowa czerwień. Masełkowa konsystencja, trwałość średnia.


O pomadkach moov od długiego czasu planuję oddzielny post, ale ciągle coś mi przeszkadza w jego przygotowaniu. Mam jednak nadzieję, że w końcu się on pojawi. Tutaj jednak szybko opiszę każdy kolor.


26. Pomadka matowa (Dreamer), moov

Nude. Jasny, ale niestety nie kryje równomiernie.

27. Pomadka matowa (Muse), moov

Chłodny, nieco trupi kolor.

28. Pomadka matowa (Coquette), moov

Brązo-róż. Jeden z moich ulubionych.

29. Pomadka matowa (Goddess), moov

Brąz, mi się kojarzy nieco z Nutellą.

30. Pomadka matowa (Knockout), moov

Fioleto-brąz, ciężki do zidentyfikowania.

31. Pomadka matowa (Femme Fatale), moov

Róż wpadający nieco w czerwień. Malinowy?

32. Pomadka matowa (Show-off), moov

Fuksja.

33. Pomadka matowa (Fashionista), moov

Chłodny fiolet.

34. Pomadka matowa (Diva), moov

Klasyczna czerwień.

Trochę tego jest, ale do pomadek mam słabość. Części swoich zapasów pewnie będę powoli się pozbywać, a zostawię sobie produkty, które naprawdę używam.
Z dumą mogę jednak powiedzieć, że od wielu miesięcy nie kupiłam żadnego kosmetyku z tej kategorii (ostatni chyba w kwietniu!), bo w końcu wygrane się nie liczy, prawda?

Jak u Ciebie wyglądają pomadkowe zbiory?