Miesięcznik: Podsumowanie listopada

Październik się ciągnął, więc listopad dla odmiany zleciał bardzo szybko.  

Zimno...

Na większości blogów można było poczytać o pozytywach jesieni, a dla mnie mogłaby ona nie istnieć. Byłabym zadowolona z wiecznego lata! Zimno i deszczowo... nie moje klimaty. Już noszę zimową kurtkę i nie mam pojęcia, jak poradzę sobie, gdy temperatura spadnie poniżej zera. Czy są na sali jakieś inne ciepłoluby? 

Blog|Social media media

Od niedawna można obserwować mojego bloga za pomocą konta Google. Wiem, że dla wielu jest to duże ułatwienie, więc w końcu postanowiłam wprowadzić tę drobną zmianę. Jeśli jeszcze mnie nie obserwujesz, koniecznie to nadrób!

W listopadzie brałam udział w wyzwaniu fotograficznym Agwer na Instagramie. Nie udało mi się wykonać wszystkich fotografii, ale cieszę się, że w ogóle spróbowałam. Aktualnie pogoda do robienia zdjęć nie dopisuje i nie będę oszukiwać, ale sprawia mi to niemały problem. 

Seriale

Oprócz tych, które oglądam na bieżąco, ostatnio zaczęłam dwa nowe.

Punisher - Produkcja Netflixa o kolejnej postaci z komiksów Marvela. Tytułowy Punisher to były żołnierz, który postanawia pomścić śmierć swojej rodziny. Bohatera poznaliśmy już w drugim sezonie Daredevilla i polecam zapoznać się najpierw właśnie z tym serialem. A jaka jest moja opinia na temat Punishera? Po obejrzeniu połowy sezonu stwierdzam, że jest nieźle. Ciekawa fabuła, dużo intrygujących postaci, warto się nim zainteresować, jeżeli lubisz takie klimaty.

Orange is the New Black - Zabrałam się za ten serial dopiero niedawno i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Po pierwszym sezonie mogę napisać, że jest to coś nietypowego. Serial opowiada o więzieniu dla kobiet. Pokazane zostały tam problemy, z jakimi zmagają się na co dzień. Każda bohaterka ma ciekawą historię i niepowtarzalny charakter. Mimo tematyki, która nie wydaje się lekka, nie brakuje tu poczucia humoru i zabawnych sytuacji. Naprawdę bardzo polecam!

Film

Powoli nadrabiam wszystkie produkcje Marvela, więc ostatnio obejrzałam pierwszą część „Thora”. Nie spodziewałam się, że film aż tak mi się spodoba. Przyjemnie się go oglądało, momentami był zabawny i z pewnością nie nudził. Jestem ciekawa kolejnych jego części. 

A jak Tobie minął listopad?