Miesięcznik: Podsumowanie października

Minął miesiąc, odkąd wróciłam na uczelnię. MIESIĄC. A ja czuję, jakbym chodziła już tam pół roku. Znowu popadłam w rutynę i każdy tydzień wygląda tak samo. Brak mi czasu na cokolwiek, problem mam nawet z robieniem zdjęć, bo każdego dnia po powrocie do domu jest już na to za ciemno. Eh, byle do świąt.


Blog|Social media


Na bloga czas oczywiście zawsze się znajdzie. Odkąd zaczęłam umieszczać wpisy regularnie (dwa razy w tygodniu), organizacja stała się o wiele łatwiejsza. Pomysłów mam mnóstwo, czasem moim problemem jest to, aby je wszystkie jakoś rozsądnie rozplanować. Zazwyczaj mam ochotę od razu stworzyć i umieścić kilka wpisów.


W tym miesiącu jestem zadowolona z moich działań na Instagramie. Prawie codziennie (z dwoma wyjątkami) umieszczałam tam jakieś zdjęcie. Będę ten wynik dalej utrzymywać. A jaki plan na listopad? Dobić do tysiąca obserwatorów. Pomożesz?


Filmy


Pod względem filmów w tym miesiącu było naprawdę nieźle, bo obejrzałam aż dwie produkcje.

Pierwszą z nich jest siódma część „Star Wars”. Długo zwlekałam z jej obejrzeniem, ale w końcu postanowiłam nadrobić zaległości, ponieważ niedługo wychodzi kolejna część. Nigdy jakąś wielką fanką tej serii nie byłam, ale muszę powiedzieć, że „Przebudzenie Mocy” bardzo mi się podobało. To zdecydowanie najlepsza część „Gwiezdnych Wojen”. 


Drugim obejrzanym przeze mnie filmem, jest „To”. Kilka lat temu byłam fanką horrorów, ale potem mi się znudziły. Wszystkie były takie same, czyli najczęściej niestraszne, przegadane, schematyczne i po prostu nudne. „To” ma w sobie jednak coś, co sprawia, że film bardzo mi się podobał. Po pierwsze ciekawa fabuła ani przez chwilę się nie nudziłam, za co już ma u mnie dużego plusa. Nie był to najstraszniejszy horror, ale nie zmienia to faktu, że cieszę się z jego obejrzenia.


Seriale


To, że jestem serialomaniakiem, nie jest żadną nowością. Październik jest miesiącem serialowych powrotów. Nowe sezony sprawiają, że wieczorami coraz częściej siadam przed ekran. Pokrótce opiszę, co oglądam.


Supernatural - To już trzynasty sezon! Wiem, że taka długość nie zachęca do sięgnięcia po serial, ale z czystym sumieniem polecam pierwsze pięć sezonów. Tworzą one zamkniętą historię i są naprawdę ciekawe. Relacja między głównymi bohaterami i wiele elementów humorystycznych to tylko dwa z wielu plusów tego serialu. A o czym tak właściwie on jest? O braciach – łowcach potworów, którzy ratują niczego nieświadomych ludzi. 

Aktualnie poziom serialu spadł, ale to nie zmienia faktu, że jest to jeden z moich najukochańszych tasiemców i oglądam go z przyjemnością. Są tu jacyś fani?


Arrow – Ten serial zaczęłam oglądać przez przypadek. Pierwsze dwa sezony były naprawdę dobre, ale potem z serialu o superbohaterze (współczesnym Robin Hoodzie na podstawie komiksów DC) powstała telenowela, które stacja CW uwielbia. Obecnie mam czasem wrażenie, że oglądam teenage dramę, a nie serial o mścicielu, który postanawia sam wymierzać sprawiedliwość. Mimo to jest to najlepszy serial z tego uniwersum (poniżej będzie o pozostałych).


Flash – Spin-off do „Arrow”. Kolejny serial opowiadający o superbohaterze. Dobry miał tylko pierwszy sezon, który uwielbiam i część odcinków oglądałam po dwa razy. Potem stało się z tą produkcją coś niedobrego. Głupota bohaterów powala, a niedorzeczności związane z „naukowymi sprawami” bolą moje serce. Mimo to można sięgnąć po pierwszy sezon, jeżeli lubisz takie klimaty. Sama oglądam tylko z powodu Toma Cavanagh, który jest świetny!


Legends of tommorow – Kolejny oglądany przeze mnie serial z uniwersum DC. Również przepełniony głupotkami i oglądam go raczej dlatego, aby się pośmiać i wiedzieć, o co chodzi, gdy będą crossovery.


The Walking Dead – Wiem, że ten serial jest przez większość uwielbiany i to, co teraz napiszę, zostanie przez niektórych odebrane jako herezja, ale... uważam, że to jeden z najgorszych seriali, jakie oglądałam. Zapowiadał się w porządku, ale potem zaczął mnie irytować. Postacie są w ogóle nieprzemyślane pod względem psychologicznym, scenarzyści często nie prowadzą ich konsekwentnie. Nie wspomnę już o takich bzdurach, jak mnóstwo zombie, które wyłażą z lasów (epidemia zaczęła się na zlocie grzybiarzy?).


Stranger Things – Pojawił się drugi sezon, który moim zdaniem jest gorszy od poprzedniego (na razie obejrzałam tylko połowę, więc możliwe, że niedługo w końcu zacznie się coś dziać). O tym serialu pisałam miesiąc temu


Książka


Ostatnio sięgnęłam po książkę „Lunatycy” autorstwa Janka z bloga stayfly.pl. Nie będę się tutaj o niej rozpisywać, doszłam do wniosku, że stworzę na jej temat osobny wpis. Możesz spodziewać się go za około tydzień. 


W tym miesięczniku zdecydowanie nadużyłam słowa "głupota", ale cóż... chyba tylko takie seriale oglądam. A co tam działo się u Ciebie?